15 wrzesień 2019
STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / MICHAŁ ŁYGAN Z SUKCESEM ZAKOŃCZYŁ WĘDRÓWKĘ DLA DWÓCH SERC

Michał Łygan z sukcesem zakończył Wędrówkę dla Dwóch Serc



Na Rynku w Ustroniu nie było chyba nikogo, kto nie uroniłby łzy, wiedząc, że Michał Łygan zakończył Wędrówkę dla Dwóch Serc, przeszedłszy ponad 500 km.

To nie było zwykłe pół tysiąca kilometrów, zresztą, jak się okazało, z plusem. Samotna piesza górska wyprawa Głównym Szlakiem Beskidzkim, który dla pułkownika Jednostki Wojskowej Nil w Krakowie i wolontariusza Małej Orkiestry Wielkiej Pomocy w Oświęcimiu, rozpoczęła się w Wołosatem w Bieszczadach, a skończyła właśnie w Ustroniu w Beskidzie Śląskim.

Okrzyk zwycięstwa

W niedzielę przed godziną 17.30, dziesiątego dnia wyprawy, zaplanowanej właśnie na dziesięć dni,  Wędrowiec dotknął słupek z czerwoną kropeczką w czerwonym okręgu, który to znak oznacza początek lub koniec szlaku. Ukląkł w tym miejscu i dziękował Bogu, że pozwolił mu zrealizować cel. Gdy podniósł się z ziemi, przywitał się z delegacją MOWP. Następnie wydał okrzyk zwycięstwa, który z pewnością przestraszyłby stado niedźwiedzi, gdyby tylko krążyły w okolicy.

Monika Bartosz i Benia Sędrak-Legut z Małej Orkiestry wraz Jolą Wodniak z Faktów Oświęcim, która od samego początku medialnie wspierała i obsługiwała Wędrówkę dla Dwóch Serc, poprowadziły Michała na ustroński Rynek. Tam, na wędrowca, który pokonał trasę, zmagając się z własnymi słabościami i nie do końca sprzyjającą pogodą, czekał niezwykły komitet powitalny.

Tworzyli go wolontariusze MOWP, znajomi i sympatycy Michała, turyści i przypadkowi przechodnie, a także ci, dla których Michał wędrował – Jagódka i Gabrielek w towarzystwie siostry Kamilki oraz rodziców – Ani i Pawła Bartosiewiczów. Ci ostatni, ale, jak podkreśla Pułkownik – najważniejsi – przywieźli ze sobą bębenki, które maluchy otrzymały od generała Romana Polko, wspierającego Wędrówkę dla Dwóch Serc

Pieśń o Małym Rycerzu

Kiedy Michał w towarzystwie dziewczyn pojawił się przed amfiteatrem na Rynku w Ustroniu, z głośnika popłynęła „Ballada o Małym Rycerzu”. Wtedy właśnie z większości oczu popłynęły łzy. Gratulacjom nie było końca. Wyrazy uznania składali wszyscy, także przypadkowi przechodnie, którzy dopiero co dowiedzieli się o wyczynie Michała.

Do małżeństwa Bartosiewiczów, mamy i taty Jagódki oraz Gabriela, spontanicznie podchodzili rodzice z dziećmi, by udzielić im duchowego wsparcia i wyrazić swoją solidarność z rodzicami chorych dzieci, wymagających ciągłej, regularnej i kosztownej rehabilitacji, której koszty swoją wędrówką chciał pokryć Michał. Oczywiście bez was nie jest to możliwe. Cały czas zbieramy fundusze dla Jagódki i Gabriela – zarówno poprzez https://zrzutka.pl/2665g7, jak i przez konto MOWP – 66 1540 1115 2084 6046 6185 0003 z dopiskiem „Wędrówka dla Dwóch Serc”.

Galeria